06-22-2026, 01:36 PM
Myślę, że jest w tym sporo prawdy. Artykuł zwraca uwagę na to, że awe pojawia się wtedy, gdy stajemy wobec czegoś ogromnego i przekraczającego codzienną skalę doświadczeń. W takiej sytuacji nasze własne problemy mogą wydawać się mniejsze, a umysł na chwilę odrywa się od codziennych zmartwień. Ciekawe jest też to, że badacze wiążą ten stan z obniżeniem stresu i poprawą nastroju. Szczególnie przekonuje mnie informacja o wyciszeniu natrętnych myśli o sobie. To może tłumaczyć, dlaczego wiele osób po pobycie w górach wraca bardziej wypoczętych psychicznie niż po zwykłym weekendzie.

